SHADES OF GOD

/ ODCIENIE BOGA /




MORTALS WATCH THE DAY
/ Śmiertelnicy Czekają Na Swój Dzień /
- Holmes, Mackintosh -




Błagam ojca o przebaczenie
Wszystkie moje kłopoty odchodzą w dal
Otaczają mnie cztery blade ściany
W moich oczach czai się szaleństwo
Kiedy śmiertelnicy czekają na swój dzień
Nasz strach toruje drogę ukrytą, aż do końca
Widzę purpurową komnatę, jakiej nie widziałem nigdy przedtem
Przejmujący chłód owija się wokół mnie
Nie bronię się, bo piekło już tu jest
Kiedy tyrani zamkną drzwi
Wszyscy poznają prawdę
Zapanuje smutek i żal
Zachowałem przewrotną rozkosz życia
Miłosierdzie największego grzechu
Poczuj strach przed ślepą furią, bo znalazła już do Ciebie drogę
Kiedy śmiertelnicy czekają na swój dzień
Światło blednie i szarzeje
Co kryje się przed nami?
Światłość świeci wprost w Twoje oczy
Które mnie porażają, Twoje oczy
Śmiertelne przez te wszystkie dni
Aż do czasu, kiedy zostaniemy zbawieni
Robi się coraz czerniej, nie mogę już nic zobaczyć
Nie mam wyboru - muszę się odwrócić
Czy zobaczymy jeszcze jutrzejszy dzień?





CRYING FOR ETERNITY
/ Tęsknota Do Wieczności /
- Holmes, Mackintosh -




Leżę samotny i zziębnięty, czekając na świt
Przy każdym ruchu słyszę śmiech
Jakbym był sparaliżowany myślami
I płonę zimnym ogniem, płonę zimnym ogniem
W końcu zwyciężasz [ inaczej niż plugawość Twojego Boga ]
Nienawidząc hańby [ Obłędu dziecka ]
Pogrążam się coraz bardziej, przyjmę wszystko co zobaczę
Zrobisz to dla mnie [ Czy to już koniec? - to niemożliwe ]
Coraz bardziej kruszysz moją odmowę
Coraz bardziej rozdzieram Twoją duszę na pół
Samotne są moje łzy bólu
Ukarany ich przyczyną spocznę na mym płonącym tronie
Wyzwolenie do którego podążam, to wieczny sen
Coraz bardziej rzężę w ataku serca
Coraz bardziej chciałbym położyć się na wieczny spoczynek





EMBRACED
/ W Uścisku /
- Holmes, Mackintosh -




Ból...jest tym na co czekamy
Leżąc wygodnie, nagle budzę się
Nie wierzę w tę opowieść, nie wierzę w echa, ani w wasze małe kłamstwa

Zabierzcie nasz świat rzucony pomiędzy gwiazdy
Zabierzcie nasz świat, módlcie się do wszystkiego co wasze
Płaczcie nad echami w waszych sercach
Leżących na dnie oceanu, aż po kres czasu
Samotność obejmuje nas, samobójstwo otacza nasze serca
Życie i śmierć zmieniają się w wyścig

Zabierzcie świat, unieście go ku niebu
Zabierzcie świat, żałujcie Waszej śmierci
Szereg strachu ma teraz nade mną władzę
I płaczę w bezsilnej rozpaczy





DAYLIGHT TORN
/ Rozdarty Świt /
- Holmes, Mackintosh -




Udręczony niemocą trwającą, aż do końca,
która pozwala mi panować nad
Waszym życiem
Życie jest grą, mój gniew wzrasta
Prostuję czas, który zszedł na złą drogę
Patrzcie na mnie teraz, gińcie, los włada nami wszystkimi
Wasze poszukiwania są bezcelowe, rodzi się lęk
Czekający w kolejce, zagubieni w modlitwie,
zagubieni w waszym szaleństwie
To wygląda tak prawdziwie, a
le kojąc swój ból nie znajdziecie klucza do drzwi swego losu
Życie jest poszukiwaniem, ale Wy nie znajdziecie nic
Wasz Chrystus zdradza Was, jak trucizna sączy się w Wasze dusze
Czy Bóg wie co zrobić, gdy objawiam tę ukrytą prawdę
Kiedy żal leży pod Waszymi drzwiami, z
a ciałem poszarpanym w strzępy
Ból powraca także do mnie, dla Was tak mglisty i niejasny
Panie, uśmiechnij się do mnie
Moje prochy rozsiane po równinach już nie powrócą...
Panie popatrz na mnie, poczekaj, aż powstanę, powstanę znów...
Odnajduję prawdę pośród kłamstw, logika jest skrzywiona
Karmiąc ciało, konsumując resztki
Dotrwacie do końca, oddacie długi i po cichu zatoniecie





PITY THE SADNESS
/ Żal Za Smutkiem /
- Holmes, Mackintosh -




Smutek zamieszka po naszej śmierci,
ból życia powiększony w mgnieniu oka
Pogarda i grzech zwyciężają, przytłaczając szczęśliwy poranek
Spokój poranka, w głębi serca płaczę
To bolesne życie zgwałciło moją duszę
Zabierz mnie, powolne uwolnienie spod władzy smutku
Poranek...
Życie czeka tu na mnie. Piekło czeka tu na mnie
Słoneczne światło wita moje rany,
blask poranka rozjaśnia obraz zagłady
Moja dusza jest wolna, znów ożyła,
by włóczyć się samotnie w ciemności
Poranek...
Płakałem pragnąc Boga i pragnąc Ciebie
Modlę się, by w końcu Twój rozum przedarł się przez zasłonę
Smutek zamieszka po naszej śmierci,
ból życia powiększony w mgnieniu oka
Moje grzechy bijące się ze sobą, rzuciły mą duszę na kolana





NO FORGIVENESS
/ Bez Przebaczenia /
- Holmes, Mackintosh -




Widziałem na własne oczy, wszystkich łobuzów tego świata
Leżę pośród nocy, mój uroczysty koniec
I czuję zimne dotknięcie śmierci na mojej dłoni
Jedyna droga...jedyna droga
No cóż, walczę o życie, tracąc resztę czasu, który mi pozostał
Jedyna droga...jedyna droga
Słuchanie twoich słów jest jedynie strata ciszy
Nie mogę tego znieść...już mnie to nie obchodzi
Sam tworzę krzyż, który muszę nieść
I wypełniam swoje zobowiązania jak należy
Jedyna droga...
Odwracając się w stronę pustej przestrzeni
Krzyczałem w rozpaczy, teraz jest mi to obojętne
Wyrzuty sumienia
Teraz zamknięte na klucz, by kiedyś znowu ożyć
Czuję jak ciśnienie wzrasta, przysuwam się bliżej ognia





YOUR HAND IN MINE
/ Twoja Dłoń W Mojej Dłoni /
- Holmes, Mackintosh -




Zapłać morderczą cenę, podnieś porzucony łup
Powiedziałem Ci, że wkrótce umrzesz
Grzech, który płynie w pełnym świetle, niosąc skandaliczne zbrodnie
Odpływa poza nasz zasięg, biorę ciężar nocy na swoje ramiona
Nie uwierzysz nigdy w bezmiar bólu, który widziałem
Wyślizguję się z życia, mój ogień płonie jasno
Czy to możliwe, nie mogę iść dalej
Jestem ranny, nie odwracaj się teraz ode mnie
Zmieniają się sposoby, a zdarzenia trwają nadal
Ukryte za mgłą, przypominają o tym co minęło
Twoja dłoń w mojej dłoni
Razem dojdziemy do równiny
rozpościerającej się ponad naszymi głowami
Twoja dłoń w mojej dłoni
Piekielny czas trwogi trwa bezlitośnie
Zmuszony oglądać serca łamiące się pod ciężarem słów i wszystkiego
Ekstaza
Twoja dłoń w mojej dłoni
Ukaż całe swoje życie, podtrzymaj innych
Twoja dłoń w mojej dłoni
Czy jeszcze żyjesz, w płomieniach smutku





THE WORLD MADE FLESH
/ Słowo Stało Się Ciałem /
- Holmes, Mackintosh -




On czeka żeby zabijać, nie chce zostać w zasięgu wzroku,
skręca mnie od wewnątrz
Zabierz wszystko, ulecz mój ból, nie mogę już dłużej krwawić
Cóż znaczy to kim byłem, Ty możesz mnie uwolnić
Widzę go, oślepłego głupca,
niszczącego mnie od środka, jestem bezsilny
Znajduje w myśli niegodziwe sposoby
mające wyprowadzić mnie z równowagi
( Zabijałbym, kiedy inni gwałcą )
Tworzę nieprzyzwoite sceny, nie dasz rady mnie uwolnić
Rozsądek przewiduje pogardę, godzina pokoju minęła
Widzę jedynie oślepłego, martwego głupca
Który zawsze będzie mnie spalał
Znużeni głupcy żerują na dniu wypełnionym wiarą
Zostaje śmiech, gdzieś poza mną przenikający moje przerażenie





AS I DIE
/ Kiedy Będę Umierać /
- Holmes, Mackintosh -




Kiedy będę umierać
Patrz na mnie, bo Twój wzrok dodaje mi sił
Poczekaj, aż będziesz mogła przejrzeć mnie na wylot
I przeklnij mnie...miłość okaleczyła Cię
Cienie snują się pośród nocy, niszcząc moje przebranie
Buszując w prawdzie, życie zaczyna być nieprawdziwe
Grzech jest moją ostatnią rozrywką, mój los pozostanie niezmieniony
Teraz odsunięty, gniew głupca, cienie snują się pośród nocy
Przebacz mi, gdy będę umierać
Wykorzystując szansę zabierz to co zdobędziesz,
moja dusza jest bezcenna
Całkowita wolność jest poza wszelkim nieszczęściem
Do czasu kiedy będę mógł sam decydować
Karzesz mnie, czy tego nie rozumiesz, nierzeczywistość
Łzy płyną wolno, kiedy umieram